Makijaż ślubny – czy zrobię go sama?

Makijaż w fotografii, na ślubie i na co dzień

Makijaż ślubny – czy zrobię go sama?

makijaż ślubny kolory szminek

Czy mogę sama zrobić makijaż ślubny?

Możesz, jeśli myślisz że możesz! Ale nie od razu. Makijaż ślubny to ostatni makijaż który chcesz robić bez dokładnego przygotowania i wprawy.

Zainspirowana kilkoma radami znalezionymi na stronce jednego z mazowieckich wedding plannerów przedstawiam kilka informacji, które przydały się także mnie.

Przede wszystkim, chciałabym Cię pocieszyć, że jeszcze chwilę temu było normalne że panna młoda malowała się sama lub była malowana przez mamę, ciotkę, brata… no dobrze, brata to w sumie rzadziej.

Ale poważnie, makijaż ślubny to ostatni który chciałabyś schrzanić. Wyjątkiem jest makijaż próbny który jest… próbny no i makijaż do sesji fotograficznej którego też lepiej nie zepsuć.

Kolejność:

Pamiętaj że zanim zrobisz cokolwiek z makijażem jeśli to nie tylko próba – zawsze najpierw fryzjer. Zmęczenie, kosmetyki, ewentualność mycia głowy – to wszystko może narazić makijaż na uszkodzenie.

Zacznij od podkładu. Prawidłowy sposób nakładania makijażu to nałożenie najpierw jednej cienkiej warstwy i wklepanie jej. Użyj podkładu też do dekoltu, który zwykle jest w tej sytuacji odsłonięty. Dekolt często się potrafi zaczerwienić od emocji lub alkoholu. Lub emocji związanych z piciem alkoholu 🙂

Pomyśl o mało oczywistej części ciała jaką są Twoje uszy. Też się potrafią czerwienić!

Nałóż puder.

Kolejność dalszych czynności to bronzer i cienie. Zacznij od większych i szerokich ruchów a potem przechodź do delikatniejszych.

Nadaj kształt za pomocą konturowania. Możesz z początku troszkę przesadzić, na pewno z czasem dojdziesz do właściwych proporcji. Konturowaniem wydobądź kształty policzków, żuchwy czy nosa.

Użyj różu.

Teraz czas na rozświetlacz. Możesz go nałożyć na policzki, dekolt.

Makijaż ślubny musi być trwały więc czas na utrwalenie wszystkiego. pamiętaj by używać tu tylko kosmetyków najwyższej jakości. Każdy utrwalacz ma inny czas potrzebny do zadziałania. Nie ukrywam, że sama za tym momentem akurat nie przepadam. A wy? 🙂

Co teraz? Chyba jest już czas przejść do brwi. Nie jest to część łatwa do malowania samodzielnie. Pamiętaj że sam makijaż to nie wszystko. Warto pomyśleć też o regulacji brwi.

Makijaż oczu – czas na pracę z cieniami! Buduj cień po kolei, nie przesadzając z ilością, delikatnie.

Na koniec usta, które tego dnia mają wypowiedzieć najważniejsze słowa. Decyzję co do koloru warto podjąć wcześniej. Makijaż próbny ślubny to dobra okazja by pobawić się kolorkami i podobierać je dla siebie. Może stanie się to dla Ciebie inspiracją do doboru nowej palety kolorów na co dzień. Może odkryjesz kolory których wcześniej unikałaś a które DOSKONALE do Ciebie pasuję i od tej pory wprowadzisz je do swojego życia?

2 komentarze

  1. Dziękuję, dawno nie widziałam tak przydatnego wpisu o makijażu, szczególnie ślubnym

  2. Ania W. pisze:

    Dziękuję, przyda się kiedyś :p

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.